Jak negocjować cenę mieszkania?

Nieustępliwość, porównywanie ofert i unikanie tzw. „okazji” – to najważniejsze reguły, jakimi powinniśmy się kierować podczas negocjacji ceny mieszkania.



Kupując mieszkanie na rynku wtórnym mamy znacznie większe możliwości negocjacyjne, niż na rynku pierwotnym. Nowe mieszkania w dobrej lokalizacji sprzedają się szybko, zostają głównie te z gorszym rozkładem czy widokiem, albo na piętrach, które nie cieszą się największym zainteresowaniem. I w tych przypadkach deweloperzy zazwyczaj są skłonni obniżyć cenę, ale i tak minimalnie. Najczęściej wolą dorzucić np. piwnicę, niż rezygnować z przychodu za samo mieszkanie.

Tymczasem na rynku wtórnym to kupujący jest panem sytuacji, bo mieszkań w sprzedaży jest znacznie więcej, niż chętnych. Wystarczy zajrzeć do serwisów ogłoszeniowych, by zobaczyć, że można wybierać spośród tysięcy ofert. W największych miastach kilkaset ofert znajdziemy często w każdej dzielnicy.

Nic dziwnego, że przeciętny okres oczekiwania na klienta wynosi kilka miesięcy. Dla sprzedającego to zawsze za długo, bo chce się już przeprowadzić gdzie indziej, albo wręcz wyemigrować na stałe z kraju. Sporo mieszkań stanowią też nieruchomości spadkowe, którymi nie jest zainteresowany nikt z rodziny – a pieniędzmi za sprzedanie, wręcz przeciwnie…

Właśnie z tego powodu możemy dyktować warunki gry. Marudzić, negocjować, odwlekać decyzję i upierać się przy swojej cenie. Niektórzy wręcz radzą, by na czas zakupu mieszkania zamienić się w arabskiego handlarza, którego nie zadowala żadna cena i do ostatniej chwili próbuje coś utargować.

Negocjacje cen prowadzić możemy także z agencją nieruchomości. Pośrednikom także zależy na sprzedaży mieszkania, bo od wyników uzależnione są ich wcale niemałe premie. Firma więc często będzie naciskać na sprzedającego, by obniżył cenę i pozbył się mieszkania jak najszybciej. Klient może na tym tylko zyskać.

Z drugiej strony trzeba się raczej wystrzegać „okazji”. Jeśli mieszkanie jest znacznie tańsze od średniej, to wcale nie znaczy to, że udało nam się znaleźć perełkę. Nie wierzmy też w opowieści, że właściciele wyemigrowali do Wielkiej Brytanii i niespecjalnie zależy im na cenie. W takich przypadkach może okazać się, że sąsiedztwo jest niezbyt ciekawe, pod oknami planowana jest nowa droga ekspresowa, albo mieszkanie ma defekt, którego nie widać na pierwszy rzut oka. Może być np. po zalaniu i powierzchownym remoncie, który wystarczy na kilka miesięcy, a potem na ścianach zacznie pojawiać się grzyb…

Jak negocjować cenę mieszkania

Najlepiej więc znaleźć złoty środek – czyli mieszkanie, które nam się spodoba, w normalnej cenie i negocjować, negocjować, negocjować… Jakich argumentów używać? Trzeba się do tego dobrze przygotować. Przede wszystkim należy znać ceny mieszkań w okolicy i nie tylko. Ale ceny transakcyjne, które często znacznie różnią się od ofertowych. Poza tym w jednym palcu powinniśmy mieć ceny remontów, drobnych napraw i materiałów budowlanych. Dzięki temu szybko wyliczymy właścicielom ile jeszcze musimy zainwestować, by zamieszkać w nowym lokum. Oczywiście nikt nie opuści ceny na wszystkie nowe kafle w łazience czy lustro w przedpokoju, ale próbować warto. Zwłaszcza jeśli ściany, sufity czy schody wymagają napraw – nawet drobnych. Pamiętajmy, że remonty są drogie i pozornie tanie mieszkanie po dodaniu kosztów wszelkich przeróbek może okazać się zdecydowanie droższe.

3 Odpowiedzi do Jak negocjować cenę mieszkania?

  1. doświadczony napisał(a):

    Wszystkie „okazje” przestają nimi być, gdy sprawdzi się księgi wieczyste, albo realny stan mieszkania. Najczęściej jest jak z samochodami – tylko z wierzchu przemalowane, a pod spodem grzyb. Ale z drugiej strony zapuszczone mieszkania są znacznie tańsze, a koszty remontu często niższe niż różnica w cenie, więc czasem warto zaryzykować – ale na tym trzeba się znać. Najlepiej żeby ocenił to fachowiec, który później będzie ten remont wykonywał, nie będzie gadania, że „coś wyszło, wyskoczyło itd.”.

    • Jacek z jaknegocjowac.com.pl napisał(a):

      Ja także jestem z agruntowną weryfikacji przedmiotu kupna-sprzedaży – solidne przygotowanie się do negocjacji pozwala zyskać ogromną przewagę . Ja na to mawiam, że, dzięki dobremu przygotowaniu można wygrać negocjacje zanim się je jeszcze zacznie.

  2. Księgowy napisał(a):

    Największą wadą jest uwierzenie sprzedawcy, że niewiele może opuścić z ceny mieszkania. Tymczasem możliwości są naprawę ogromne. Mieszkanie można kupić znacznie taniej niż cena z folderu. Różnica niemal bez problemu może wynieść 5-10%, a w liczbach bezwzględnych jest to mieszkanie tańsze o kilkanaście, albo i kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *