Negocjacje ze sprzedającym mieszkanie

Ustal cenę. Na czas negocjacji zmień się w arabskiego handlarza. Targuj się ile wlezie. Owszem, ceny nieruchomości dyktuje rynek, ale wiadomo, że zawsze można utargować parę groszy „aby się dobrze mieszkało”. Nie ulegaj pokusie tzw. okazji, zazwyczaj znaczy to,że mieszkanie wymaga znacznego remontu.
Co z tego, że kupisz mieszkanie po okazyjnej cenie, gdy będziesz musiał w nie włożyć drugie tyle? Po dodaniu dodatkowych kosztów okazuje się, że mieszkanie nie jest wcale takie tanie.
UWAGA, dla wszystkich czytelników serwisu "Jak kupić mieszkanie", prezentujemy porównywarkę kredytów hipotecznych. Wybierając eBroker możesz zaoszczędzić nawet 1500zł na miesięcznej racie kredytu!
No koniecznie – tu listwa od ściany odstaje, tam gniazdko, tu tynk lekko pęknięty, tam płytki się ruszają – sporo takich rzeczy można znaleźć i nimi się wspomagać przy negocjacjach;)
To jeszcze nic – u mnie standardem było pytanie o instalację elektryczną – 80% były aluminiowe, a to pierwsze co bym wymienił. Dalej – czy jest kablówka – jaka by nie była, to marudziłem że mam w innej firmie i nie będę mógł sobie przenieść, patrzyłem jak krany wyglądają i marudziłem, że twarda woda, etc. Jest sporo takich rzeczy:)
Heh, krany, kable, płytki, a nie zgadniecie na co ja się nadziałem, a mogłem wytknąć. Okna w moim mieszkaniu są bardzo płytko względem ścian osadzone – i jak normalnie w każdym mieszkaniu można na parapecie postawić kwiatka i firanka na nim nie odstaje, to ja u siebie – żeby firanka nie wisiała na kwiatku musiałem karnisze zawiesić jakieś 25cm od ściany… Niby pierdoła…
Czy w czasie 1 wizytacji mieszkania najlepiej się targować czy przy następnej, kiedy już wszystko wiemy o mieszkaniu?
ja bym nie nie negocjował na pierwszym spotkaniu. Dobrze jest pozbierać informacje o mieszkaniu i na następnym spotkaniu zacząć negocjować. Na pierwszym spotkaniu można zapytać “Czy jest możliwość negocjacji” czym dasz do zrozumienia, że liczysz na upust.